Wyprawa / Dzień 8 / Nowa Zelandia (Auckland, Rotorua)

przez Artur
0 komentarz

Relacja z podróży do Nowej Zelandii. Dzień 8 wyprawy – Auckland, Rotorua.


Dzień 8, Auckland i Rotorua

Po 10 godzinach lotu z Singapuru lądujemy w Auckland.

Pierwszy widok na nowy kontynent

 

Na tej trasie ponownie lecimy Airbusem A380 na górnym pokładzie.

Singapore Airlines jako linie lotnicze oceniam na 5/5. Rewelacyjna obsługa, wymiana uszkodzonego bagażu na nowy w ciągu kilkunastu godzin. Brak jakichkolwiek zastrzeżeń co do lotu, obsługi i samolotu.

Airbus A380, górny pokład

Airbus A380, Singapore Airlines

Po lądowaniu mamy kolejne, tym razem 5 godzinne przesunięcie czasowe. Trudno, uporamy się z tym! . To nie koniec podróży, czeka nas jeszcze 230 kilometrów autem na południe wyspy.
Jedziemy kilka kilometrów shuttle busem do wcześniej zarezerwowanego samochodu.
Dostajemy propozycję wyboru lepszego samochodu (większego, więcej miejsca, większe spalanie, droższy ) za dodatkową opłatą 80NZD, jednak rezygnujemy, bo dla nas to żadna okazja.


Okazuje się, że naszego samochodu nie ma i muszą przygotować (wyczyścić) nowy. Podejrzewam, że oferta lepszego auta wynikała właśnie z tego. Później jest zamieszanie z fotelikiem dla dziecka. 5 osób z obsługi próbuje zamontować fotelik przez 40 minut. Mówią, że będzie potrzebne inne auto, jednak ostatecznie połowicznie się udaje, dostajemy instrukcję i jesteśmy gotowi. Po półtorej godzinnym oczekiwaniu otrzymujemy samochód, Nissana z przebiegiem 144 tysięcy kilometrów, nie jest źle
Wyjeżdżamy z wypożyczalni, wpadam przez przypadek na krawężnik lewą stroną, ale koła są całe i jedziemy dalej.

Nissan Tiida, Nowa Zelandia

W Nowej Zelandii jest ruch lewostronny, ciężko jest się od razu przestawić i trzeba stale myśleć w czasie jazdy. Mam nadzieję, że to kwestia kilku dni za kierownicą

Kilka kilometrów poza Auckland podjeżdżamy do supermarketu Countdown i robimy nasze pierwsze zakupy na kilka dni. 

Supermarket Countdown

Stoisko z owocami dla dzieci w supermarkecie

To nasza jedyna przerwa w drodze do noclegu. Po kilku godzinach drogi i kilkunastu godzinach w podróży, dojeżdżamy do miejscowości Rotorua. Jest godzina 21.

Hotel Ibis Rotorua

Przybycie do hotelu po kilkunastu godzinach w podróży

Jutro zaczynamy dzień w krainie gejzerów.

Przeczytaj również

Zostaw komentarz